Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 września 2010

Jeszcze lato...

Od jutra jesień a dzisiejsza piękna, letnia pogoda nastroiła mnie do wakacyjnych wspomnień. Miło mi będzie pokazać parę zdjęć.

Oprócz wspomnianej Chaty Magody w Bieszczadach, w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Kazimierzu Dolnym. Jeden wieczór i parę godzin dnia następnego to mało na zwiedzenie tego uroczego miasta. Pominęliśmy niektóre z miejsc, będzie pretekst aby tam wrócić ;)

Ostatni tydzień urlopu spędziłam na zupełnym lenistwie na działce :)
Przyznam, że nawet zdjęć mam niewiele...słońce, leżak, muzyka i książka.
Przy okazji mam ciekawostkę i pytanie z nią związane. Na ostatnich zdjęciach jest krzew wiciokrzewu, na który około godziny 21 przylatywały dziwne stworzonka, niby ćmy, niby motyle, latały bezszelestnie a ich skrzydełka machały w zawrotnym tempie. Nie przysiadały na kwiatkach, tylko w locie spijały z nich nektar. Może ktoś podpowie mi co to za owady?

Stara Chata Niezabitowskich


wąwóz korzeniowy





czas na krótką pogawędkę ;)

panorama z Góry Trzech Krzyży




w uroczej żydowskiej knajpce U Fryzjera




leniuchowanie :)


skrzypek na dachu w Pobiedziskach ;)


co to za owad po prawej stronie zagląda do kwiatka ?


tutaj w locie, kolor stworzonka trochę zmieniony

wtorek, 14 września 2010

Siedem...

Po prostu nie wierzę, że minęło siedem miesięcy...
Zatem witam i ... cóż, czasu brakuje na robienie "cudeniek" ( Duniu, jesteś niesamowita :) dziękuję ), więc i pokazać nie ma co.
Zaległości czekają, powstało tylko parę drobiazgów. Zacznę jednak od wakacji.

Wspominałam na spotkaniu u Guriany, że wybieram się w Bieszczady do "Chaty Magody". Nie obyło się bez przygód, auto dzień przed wyjazdem odmówiło współpracy, więc Sandomierz, który chcieliśmy odwiedzić po drodze przeszedł nam koło nosa, do "Chaty Magody" dojechaliśmy z jednodniowym opóźnieniem.
Odkąd trafiłam na bloga Jagody marzyłam aby Ją odwiedzić. Nie rozczarowałam się. Cudowne, magiczne miejsce, wspaniali gospodarze.



widok z okna
z Jagodą i Maćkiem
na tarasie


Dodam jeszcze zdjęcie notesu, który trafił w ręce Gospodyni. Opowiedziałam o scrapujących wielkopolankach :)
Przekazuję Wam pozdrowienia od Jagody ! :)