poniedziałek, 14 lutego 2011

Moje Dwa Serduszka

Z okazji Walentynek zrobiłam dzieciom małą niespodziankę.
Powstały dwa scrapy, jeden w formacie 30x30, drugi niewiele mniejszy. Docelowo będą powieszone na ścianie, więc nakleiłam je na tekturę.
Duży format papieru nie jest moim ulubionym, dotychczas zrobiłam zaledwie trzy takie scrapy.
Nadal nie zgłębiłam tajników programu do obróbki zdjęć, zatem format standartowy 10x15.

Dla córki, ze wspomnieniem ubiegłego lata :)













Drugi dla syna z tematem jego wielkiej pasji :)

















niedziela, 30 stycznia 2011

(C)hatka

Wczoraj w gościnnych progach Duni odbyło się nasze scrapkowe spotkanie.
Gospodyni, jak również pozostałym obecnym bardzo dziękuję za miło spędzony czas.
Spotkanie nie obyło się bez tradycyjnej literkowej wymiany (mojej pierwszej).
Tematem prac była literka H.
Nie raz podziwiałam domki na różnych blogach, dlatego postanowiłam zmierzyć się z domkiem-chatką. Stworzenie chałupki sprawiło mi wiele radości i przyznam nieskromnie, że jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu ;)
Domek wylosowała Berberis a ja wylosowałam Podręczny zestaw do bujania w obłokach wykonany przez Cynkę.
Huśtawka wśród obłoków jest cudowna !!




A oto moja chatka














Bazą domku jest tektura modelarska, dalej wykorzystałam papiery, tusze distressy, stemple, papierowe kwiatki, elementy ze Scrapińca i Wycinanki, ramka Tima Holtza z zatopionym w Glossy Accents drukiem ze starej encyklopedii wraz z suszonymi kwiatkami z empiku.


piątek, 21 stycznia 2011

Notes

Jesienią zeszłego roku kupiłam w empiku notes, na sznurku, z karteczkami do wydzierania.
Urzekł mnie tym, że oklejony był szarym papierem.
Jako, że miałam do zrobienia zaległy prezent, doczekał się ozdobienia.
Okleiłam go papierem Love Nest - Sky do tego tusze distressy, crackle accents, różyczki papierowe potraktowane mgiełką i inne drobiazgi.






wtorek, 4 stycznia 2011

Niespodzianka :)

Wczoraj, zupełnie nieoczekiwanie odwiedziła mnie w pracy Michelle. Wpadła i wypadła niczym błyskawica i zostawiła dla mnie kopertę a w niej.... SAME ŚLICZNOŚCI !!
Nie wiem z jakiej okazji zostałam obdarowana, ale wzruszyłam się niezmiernie.
Dziękuję Ci Michelle !! :* :* :*
Wymarzona literka jest cudna, z motywem, który bardzo lubię a zapakowana była w przepiękną lnianą siateczkę.








wtorek, 28 grudnia 2010

poświątecznie

Z nastaniem grudnia zaszły u mnie pewne zmiany, które bardzo mnie cieszą, natomiast z wolnym czasem jakby jeszcze gorzej, zatem nie udało się przedświątecznie, więc jest po ;)

W wielkim skrócie nadmienię, że uczestniczyłam (nareszcie) w przemiłym spotkaniu Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich w pięknym mieszkanku Zuzi, relacja tutaj .

Na świąteczną wymianę zrobiłam dla gooseberry pele-mele.


Za otrzymane prezenty od Joanx i Guriany bardzo dziękuję :*

Podczas świątecznego odpoczynku, nie wytrzymałam tylko siedząc i jedząc i ozdobiłam okładkę Przepiśnika, czyli dotychczas segregatora z Kubusiem Puchatkiem, który przez wiele lat służył za owy szumnie mówiąc przepiśnik ;)
Użyłam w sam raz pasującego papieru z serii Graphic 45, oraz trochę wstążek i ćwieków. Zastanawiam się jeszcze czym "zakryć" Kubusia w miejscach zgięcia segregatora, myślę, że pozostanie mi tylko farba bo jakoś nie mam pomysłu na nic innego. Może jakaś podpowiedź ? ;)






Nie zdążyłam z życzeniami świątecznymi zatem życzę wszystkim odwiedzającym szampańskiej zabawy sylwestrowej, oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !




niedziela, 21 listopada 2010

Zaległości ciąg dalszy

Nastawiona optymistycznie perspektywą wolnej soboty i niedzieli zabrałam się ochoczo do ostatniej zaległości, wpisu do wędrowniczka pt. "Dawno, dawno temu".

Wpis bardzo skromny, (niestety bez zdjęcia, gdyż zawartość tuszu w drukarce nie podołała temu zadaniu), dotyczy osoby, z którą wiążą się najmilsze chwile mojego dzieciństwa, a mianowicie z moją babcią, która, jak to babcie, zawsze miała dla mnie czas i rozpieszczała mnie na wszelakie sposoby.
Pamiętam rosół z domowym makaronem, rogaliki drożdżowe, długie i ciekawe spacery, wyprawy na grzyby, tajemniczy świat bajek do poduszki oraz ogromną dobroć i miłość, którą obdarowywała mnie każdego dnia.

Pierwsze dwa zdjęcia zrobione zostały bez lampy, pozostałe z racji takiej a nie innej pogody z lampą, rzeczywiste kolory bardziej zbliżone do tych,  zrobionych z użyciem lampy.











czwartek, 11 listopada 2010

magicznie

Korzystając z wolnego przedświątecznego wieczoru zabrałam się za nadrobienie jednej z wielu zaległości.

Miałam ogromną przyjemność wpisania się do magicznego wędrowniczka Miszelki :)
Album można oglądać od początku do końca i z powrotem, jest niesamowity. Piękne wpisy, piękna okładka, można pozazdrościć Właścicielce ;)

Prezentuję zatem wpis, który w końcu doczekał się realizacji.